價格 數量

HE, JIN-YI

Fotograf krajobrazów / Chiny

  • Asystent w studiu fotograficznym Yiwei
  • Oficjalny fotograf Fujifilm
  • Fotograf National Geographic

  • Jedyny chiński sędzia w międzynarodowym konkursie fotograficznym 35awards

Dotychczas używałem dwóch profesjonalnych monitorów fotograficznych BenQ z serii SW: jednego SW270C o rozdzielczości 2K oraz niedawno zakupionego SW272U 4K. Każdy z nich bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Szczególnie ten nowy model, poza podstawowymi funkcjami, które już wymieniłem, daje mi jedyne w swoim rodzaju doświadczenie dzięki matrycy z certyfikatem TÜV.

△ Zdjęcia plenerowe nad jeziorem Sayram zimą.

Przedstaw się, proszę

Witam wszystkich miłośników fotografii korzystających z profesjonalnych monitorów fotograficznych BenQ. Jestem fotografem krajobrazu JimmyHe_He Jin Yi.

Dorastałam w Xinjiangu, a obecnie mieszkam w Chengdu w prowincji Syczuan. Większość z Was prawdopodobnie kojarzy mnie z fotografii krajobrazowej, ponieważ zajmuję się ekstremalną fotografią tego typu. Równocześnie jestem założycielką studia fotografii architektury, gdzie wraz z zespołem realizuję różne projekty przestrzeni architektonicznych.

Bardzo niewiele wywiadów dotyka Twojego dzieciństwa w Xinjiangu. Czy jest jakiś związek między tamtym okresem a początkiem Twojej fotograficznej drogi krajobrazowej?

Dorastałem w jednym z miast w Xinjiangu, choć było to stosunkowo niewielkie miasto, z którego można było dostrzec ośnieżone góry. W porównaniu z wieloma znajomymi mieszkającymi w nowoczesnych dzielnicach byłem bardzo blisko natury.

Nocą mogłem zobaczyć niezliczone gwiazdy na niebie, a z miasta podziwiać odległe, ośnieżone szczyty. Dorastając w takim otoczeniu, kontakt z naturą stał się dla mnie normą. Jednak dorastając i pracując w dużym mieście, zgiełk i presja sprawiły, że – jak większość ludzi – zacząłem odczuwać niepokój i zmęczenie.

Za każdym razem, gdy wyjeżdżam i na nowo łączę się z naturą, odkrywam to znajome uczucie. Z czasem zdałem sobie sprawę, że tęsknię za takim stylem życia, więc w końcu postanowiłem opuścić miasto i głębiej eksplorować naturę. Z czegoś, co kiedyś uważałem za oczywiste, przez utracone, potem odzyskane – kiedy ponownie odzyskałem to znajome uczucie, poczułem spokój i komfort.

Fotografia krajobrazowa wydaje się bardzo wymagająca fizycznie, wymaga wędrówki przez góry i rzeki. Co daje Ci motywację do działania?

Gdy fotografujemy krajobrazy, często musimy rozbić obóz. Nocleg w górach pod rozgwieżdżonym niebem i szum potoku daje mi prawdziwy spokój. Jest w tym poczucie samotności, które uspokaja. Będąc tam, można w pełni zanurzyć się w naturze, stając się jej częścią i doświadczając głębokiego odprężenia. Te chwile przyciągają mnie najbardziej.

W codziennym życiu i pracy często pojawia się wiele zmartwień oraz stresów. W mieście trzeba się pilnować, by zwolnić, ale przy szybkim tempie życia jest to trudne. W naturze wszystko przychodzi nam o wiele łatwiej – po prostu zwalniamy. Fotografowanie w naturze bywa niełatwe, ale gdy widzisz ten niesamowity krajobraz, aż zapiera dech w piersiach. To jeden z powodów, dla których wciąż szukam nieznanego, doświadczam tego i sprawdzam, co mogę odkryć.

△ Fotografowanie Drogi Mlecznej na pastwisku Xiaota.

△ Step Nalati w Sinciangu w kwietniu.

Twój proces fotografowania wydaje się bardziej opierać na doświadczaniu natury, podczas gdy inni podchodzą do tego z konkretnym celem. Jak postrzegasz takie nastawienie?

Wierzę, że to część ewolucji zrozumienia fotografii. W rzeczywistości każdy przechodzi okres silnej celowości. Na początku kieruje nami chęć poszukiwania unikalnych, odmiennych krajobrazów i większość osób przez to przechodzi. Jednak z czasem, gdy te miejsca zaczynają na nas oddziaływać, coraz bardziej liczą się nasze własne odczucia będąc wśród natury, a nie tylko sam akt robienia zdjęć.

Czasami, gdy fotografowie docierają do nowej lokalizacji, od razu chcą znaleźć idealne miejsce na zdjęcie. Jeśli im się to nie udaje, albo pogoda nie dopisuje, zaczynają się stresować, martwiąc się, że nie uda im się uchwycić imponujących ujęć. W tym stanie kompletnie pomijają własne przeżycia – wtedy fotografia staje się tylko pracą. Zdjęcia wykonane w taki sposób są po prostu zdjęciami, nie różnią się od turystycznych pstryków.

Czy zdarzyło Ci się kiedyś żałować, że nie udało się uchwycić pewnej sceny podczas fotografowania krajobrazów?

Szczerze mówiąc, nie przypominam sobie, by cokolwiek sprawiło mi szczególny żal. Myślę, że dla większości ludzi poczucie straty wynika z niewykorzystanych okazji albo ze zbyt złej pogody. Wielu zaczyna fotografować, bo widzi piękny krajobraz i chce go pokazać innym. To najbardziej prawdziwy i pierwotny impuls w fotografii. Najważniejsze jest, że widzę to pierwszy. Chcę dzielić się swoją radością i zachwytem z innymi. Ale stopniowo, gdy zaczyna się robić zdjęcia tylko po to, by się nimi dzielić, środek staje się celem, a pierwotne przeżycia gdzieś umykają. Myślę więc, że gdy na nowo odnajdujemy pierwotną pasję do fotografii, stajemy się jej bliżsi.

Gdy wyruszam na spotkanie z naturą, najpierw staram się całkowicie w niej zanurzyć, być obecnym w danym miejscu, a dopiero potem myślę, jak to wszystko wyrazić. Jeśli pada deszcz, zastanawiam się, co czuję w tej sytuacji i jak mogę to pokazać. Zamiast mówić: „O, pada, nie będę robić zdjęć”, podchodzę do fotografii twórczo, odnosząc się do otoczenia. W ten sposób jest mniej żalu, że czegoś nie spróbowałem.

△ Kamienny Las Tianshan w Sinciangu w pochmurny dzień, z daleka widać ulewę.

△ Nanji Luoxue w Junnanie, sfotografowane podczas pory deszczowej.

Coraz więcej osób używa smartfonów do uchwycenia podobnych scenerii i kadrów, przez co fotografia krajobrazowa wydaje się być coraz bardziej ujednolicona. Jak dodajesz swoją wyjątkową "sygnaturę He Jin Yi" do swoich prac?

Wierzę, że początkujący często zaczynają od naśladowania i doskonale rozumiem ten proces. Sam przez lata uczyłem się, studiując prace wielu mistrzów. Ważne jednak, żeby nie kopiować tylko dlatego, że widzimy piękne zdjęcie w internecie. Fotografowie to ludzie, a nie tylko maszyny do robienia zdjęć. Zanim zaczniesz naśladować, najpierw uwolnij swoje myślenie. I nie spiesz się z wciskaniem spustu migawki.

Na przykład fotografia krajobrazowa nie oznacza, że musisz uczyć się tylko fotografii krajobrazu. Możesz też czerpać z innych dziedzin – dokumentalnej, ulicznej itp. – i łączyć te podejścia z fotografią krajobrazową. Dzięki temu uzyskasz coś oryginalnego. Nie musisz sztywno trzymać się zasad kompozycji, planu pierwszego czy drugiego. Oczywiście, technika jest istotna, ale jeszcze ważniejsze są wrażliwość i inspiracja.

△ Step Kalajun w Xinjiangu.

Na przykład niektóre z moich wcześniejszych, nagradzanych prac to panoramy w proporcjach 1:3 lub 1:2, duże formaty. Przed każdą sesją długo się zastanawiałem, czerpiąc inspiracje nie tylko z fotografii, ale też z malarstwa, reklam czy różnych dziedzin sztuki. Świadomie rozszerzałem swoje spojrzenie o różne obszary, niekoniecznie ograniczone do fotografii – również o filmy, książki i wystawy artystyczne. W ten sposób udało mi się wypracować własny styl. Dlatego zanim wypracujesz swój styl, poszerzaj horyzonty i otwartość – patrz dalej niż sama fotografia, sięgaj po różne dziedziny sztuki.

△ Wielki Kanion Dushanzi.

△ Lodowiec Yalong w Tybecie.

Fotografia wydaje się niekończącą się podróżą nauki. Czy rozwijanie własnego stylu jest również ściśle związane z postprocessingiem?

Osobiście nie mam wyraźnie określonego stylu. W internecie można często spotkać określenia typu „instagramowy styl”, „teal and orange” czy „czarno-złote tony” – to oczywiste stylizacje. Moim zdaniem najważniejsze jest jednak to, w jaki sposób każdy używa koloru, żeby poprzez wizualne środki oddać emocje w swoim dziele. Na przykład w deszczowy dzień atmosfera jest dla mnie chłodna i ponura, więc w postprodukcji wybieram chłodne barwy. Przy ognistym zachodzie słońca pojawia się ekscytacja i pasja, więc wtedy w obróbce podkręcam nasycenie i ciepło, aby wyrazić te intensywne emocje. Kolor w postprodukcji jest po prostu narzędziem wyrażania emocji, a nie sztywną regułą stylu.

Masz na koncie wiele nagród fotograficznych. Czy możesz wybrać jedną ulubioną i krótko ją przedstawić innym pasjonatom?

△ Ujęcie panoramiczne wykonane przez He Jinyi w Cuo Rén Mǎ.

Bardzo lubię wiele swoich prac, więc trudno wybrać ulubioną. Właściwie ważniejsze są dla mnie pewne podróże. W październiku 2020 roku wybrałem się z przyjaciółmi na 8-dniowy trekking wzdłuż wschodniego zbocza Mount Everest. Przez całą trasę byliśmy na wysokości ponad 4800 metrów, a pogoda przez większość czasu nie sprzyjała. Ostatniego dnia, na Cuo Xue Ren Ma, chmury i mgła w końcu się rozstąpiły. Posłałem drona w powietrze i zrobiłem zdjęcie panoramiczne. To nie sama fotografia jest zjawiskowa, ale właśnie ta pamięć jest dla mnie bezcenna.

Gdybyś miał dziś ocenić tę pracę, ile dałbyś jej punktów? Z dzisiejszej perspektywy, czy coś jeszcze można by w niej poprawić?

Dałbym 9 na 10. Naprawdę jestem zadowolony z każdej pracy, którą publikuję, bo są trochę jak moje dzieci. Zawsze staram się, by jak najlepiej oddać to, co widzę. Jeden punkt zostawię sobie na następną pracę.

Wielu ciekawi Twoja rola właściciela studia komercyjnego. Czy mógłbyś krótko opowiedzieć o swojej pracy?

Zaczynałem od fotografii architektury dla biur projektowych – w tym wnętrz. Oprócz tego fotografowałem także premiery smartfonów i realizowałem niezależne projekty komercyjne.

△ Stadion Dong'an Lake Uniwersjady w Chengdu, Southwest Institute of Architectural Design and Research.

Czy fotografia pejzażowa zapoczątkowała Twoje zainteresowanie fotografią komercyjną, czy najpierw była reklama, a potem odkryłeś krajobrazy?

Zacząłem od fotografii krajobrazowej, a potem zainteresowałem się fotografią architektury. Gdy fotografia architektury zapewniła mi stały dochód, a w krajobrazie zdobyłem pewne uznanie, zaczęły pojawiać się współprace z markami – na przykład prace przy zdjęciach pokazowych do smartfonów. To także sposób na zarabianie na fotografii krajobrazowej.

△ Przykładowe zdjęcia wykonane vivo X90 Pro+.

△ Szkoła Podstawowa Chengdu Montpellier, Południowo-Zachodni Instytut Projektowania i Badań Architektonicznych.

Czy Twoje doświadczenie w fotografii krajobrazowej i komercyjnej wpłynęło korzystnie na rozwój kreatywny w obu kierunkach?

Oczywiście, że tak. Zanim zająłem się fotografią krajobrazową, specjalnie zgłębiałem fotografię architektury. Tak naprawdę fotografia architektoniczna ogromnie pomogła mi w krajobrazowej. Podczas pracy przy sesjach architektury dla firm projektowych miałem wiele okazji do rozmów z głównymi projektantami i technicznymi. Architekci często mawiają: architektura to połączenie ludzi z naturą. Dlatego dobrzy architekci myślą, jak wkomponować budynek w naturalne otoczenie i wyrażają to w swoich projektach. Dzięki tym rozmowom poznałem ich myślenie i wykorzystuję je w fotografii.

Jak już wspominałem, czasem wyjście poza świat fotografii i uczenie się od innych dziedzin artystycznych może przynieść jeszcze większą korzyść dla fotografii.

△ Przykładowe zdjęcia architektonicznych projektów

Monetyzacja fotografii to gorący temat. Jak na to patrzysz?

Zarabianie na fotografii polega przede wszystkim na tym, jak się pozycjonujesz w tej branży – to naprawdę kluczowe.

Jeśli chcesz zarabiać na swojej pasji, okazje zawsze się znajdą. Znam wielu fotografów, którzy są bardzo zapracowani, ale ich zarobki bywają niskie. Są też znani fotografowie, którzy pracują mniej, ale za każdą komercyjną współpracę otrzymują konkretne wynagrodzenie. Problem pojawia się, gdy zbytnio skupiasz się na zarobku. Jeśli tylko na tym się koncentrujesz, możesz nie mieć czasu ani chęci, by się rozwijać lub zdobywać nową wiedzę. Wtedy Twój rozwój fotograficzny może wyhamować, a Twoja wartość będzie mierzona tylko liczbą wykonanych zleceń – i możesz stać się po prostu „pracownikiem fotograficznym”.

Rozważając zarabianie na fotografii, kluczowe jest najpierw doskonalenie swoich umiejętności fotograficznych i poszerzanie wiedzy. W moim przypadku polega to na ciągłym udziale w prestiżowych konkursach, dążeniu do uznania moich prac w branży, a dopiero potem rozważaniu zarabiania. Jeśli za wcześnie skupimy się na pieniądzach, umiejętności i wiedza mogą się zatrzymać w miejscu.

△ Wystawa indywidualna He Jinyi – "Cang yu han"

W dobie rosnącej popularności fotografii mobilnej – gdzie twoim zdaniem leży rola tradycyjnej fotografii aparatem?

Myślę, że smartfony już teraz pozwalają na bardzo wiele, choć musimy przyznać, że wciąż jest trochę różnicy między nimi a profesjonalnymi aparatami. Zaletą telefonu jest jego poręczność – zawsze masz go pod ręką i możesz robić zdjęcia w każdej chwili, dzięki czemu staje się częścią codziennego życia i osobistych doświadczeń. Świetnie sprawdzi się np. podczas górskich wędrówek czy sesji krajobrazowych. Jednak moim zdaniem najlepszy efekt fotografii widać przy wydruku, i tutaj aparaty mają ogromną przewagę. Uważam, że to do tego dąży każdy fotograf. Wystawa lub album fotograficzny to spełnienie marzeń – dopiero wydrukowane zdjęcie staje się prawdziwym dziełem sztuki.

△ Wystawa indywidualna fotografii He Jinyi „Cang yu han” – scena

Jeśli mobilna fotografia wyznacza trendy sprzętowe, to technologia AI to prawdziwa rewolucja. Jak postrzegasz rolę sztucznej inteligencji w fotografii?

Moim zdaniem AI wywrze ogromny wpływ na fotografię komercyjną, ale w przypadku takiej samoekspresji, o jakiej dziś rozmawiamy – czyli np. fotografii krajobrazowej – jej wpływ jest stosunkowo ograniczony. Z tego co rozumiem, twórcy zdjęć generowanych przez AI również wkładają w to pewien wysiłek, więc nie można ich pracy całkowicie lekceważyć. Jednak ich koncepcja twórcza jest zupełnie inna niż moja. Oni dążą do pełnej swobody wyrażania, ale w odróżnieniu od malarstwa, gdzie mogę wyrazić dokładnie to, co chcę, fotografia AI jedynie zbliża się do moich intencji poprzez algorytm. Uważam, że AI ma mały wpływ na fotografię krajobrazową. Nie oddaje prawdziwie istoty natury ani jej doświadczenia z pierwszej ręki. AI to raczej produkt wyobraźni, efekt uboczny cyfrowego pędu.

△ Twórczość fotograficzna z wykorzystaniem AI

△ Tworzenie fotografii AI

Wielu fotografów martwi się o nadmierny postprocessing w fotografii krajobrazowej. Jakie jest Twoje zdanie odnośnie rozsądnego postprocessingu?

Dla mnie głównym celem postprocessingu jest odtworzenie tego, co widziałem, robiąc zdjęcie – zarówno oczami, jak i sercem. Podczas edycji mogę na przykład dodać delikatny, niebieski odcień, by podkreślić deszczową pogodę, ale zasada pozostaje jedna: przywrócić to, co widziałem wtedy na własne oczy. Jestem przeciwnikiem nadmiernego przerabiania zdjęć.

△ Zdjęcia po obróbce

△ Original images

Czy obróbka zdjęć to dla Ciebie problem?

Czasami tak, a czasami nie. Na przykład przy niektórych zdjęciach już na etapie przygotowań mam wyobrażenie, jak mają wyglądać w ostatecznej wersji. Jednak, bez względu na przygotowanie, obiektyw i ludzkie oko zawsze się różnią. Podczas postprodukcji bywa, że trudno osiągnąć zamierzony efekt, a zdjęcie nie oddaje do końca moich emocji z tamtej chwili – to potrafi być problematyczne. Zdarza się też, że fotografia od razu odpowiada temu, co widziałem w wyobraźni i nie muszę praktycznie nic poprawiać w postprodukcji.

Tworząc wiele wysokiej jakości prac, czy napotkałeś trudności w postprodukcji wynikające z problemów z monitorem?

Pamiętam to bardzo dokładnie. Gdy zaczynałem przygodę z fotografią, około 2016-2017 roku, korzystałem ze zwykłego monitora i niewiele wiedziałem o zarządzaniu kolorami czy kalibracji ekranu. Podczas obróbki zdjęć zawsze wydawało mi się, że kolory są nie takie, jakie powinny, niezależnie od moich prób. To było jak mycie rąk z nerwicą natręctw – nigdy nie ma się poczucia, że są naprawdę czyste, strasznie frustrujące. Poszukałem informacji w sieci i natrafiłem na dyskusje o kalibracji ekranu. Za około 100 juanów poprosiłem kogoś o kalibrację na miejscu – ale nawet po niej obraz dalej był nie do końca dobry. Myślałem, że to kalibracja jest nie taka, ale profesjonalista powiedział mi, że to granica możliwości tego monitora. Potem dowiedziałem się, że kolory na tym monitorze po prostu się pogorszyły, a z czasem, gdy kupowałem coraz lepsze monitory, coraz bardziej doceniałem kwestię dokładności kolorów.

△ SW270C to profesjonalny monitor fotograficzny, z którego He Jin Yi korzysta od dłuższego czasu.

Jakiego typu Wyświetlacz według Ciebie najlepiej spełnia Twoje kreatywne oczekiwania?

Obecnie, wybierając monitor, kieruję się głównie dokładnością odwzorowania kolorów.

Precyzja odwzorowania kolorów jest tu naprawdę kluczowa. Sprawdzam, czy △E jest poniżej 2 – można to znaleźć w raporcie fabrycznym. Równie ważna jest niezawodność monitora przy dłuższym użytkowaniu. Po doświadczeniach z degradacją kolorów w monitorach bardzo cenię kalibrację sprzętową – to dla mnie obowiązkowy standard w profesjonalnych monitorach.

Kolejna rzecz to szeroka przestrzeń barwna. Pliki RAW z aparatu mają praktycznie nieograniczoną gamę kolorów – to nie jest sRGB. Prosto mówiąc, podczas obróbki niektórych kolorów po prostu nie zobaczysz w sRGB. Dlatego monitor obsługujący przestrzeń Adobe RGB jest dla mnie niezbędny.

Podczas korekcji barwnej często używam specjalnego programu 3D Lut Creator do precyzyjnych poprawek kolorystyki. W połączeniu z profesjonalnym monitorem fotograficznym SW272U z 16-bitową sprzętową tablicą kolorów 3D LUT, mogę doskonale dostrzegać subtelne różnice w kolorze.

Dotąd miałem dwa profesjonalne monitory fotograficzne BenQ z serii SW: jeden to SW270C z rozdzielczością 2K, a drugi to świeżo zakupiony SW272U z rozdzielczością 4K. Każdy przyniósł mi wiele pozytywnych zaskoczeń. Zwłaszcza ten nowy model — poza podstawowymi funkcjami, o których już wspomniałem — oferuje wyjątkowe doświadczenie dzięki matrycy z certyfikatem TÜV. (quote) Wyświetlacz prezentuje bardzo delikatne i teksturalne obrazy, a dzięki precyzyjnemu odwzorowaniu kolorów praca nad zdjęciami wchodzi na nowy poziom.

△ Jako pierwszy tester serii SW, He Jin Yi aktualnie poznaje możliwości nowego modelu SW272U.

△ He Jin Yi jako pierwszy tester serii SW właśnie sprawdza nowy model SW272U.

Dziś obchodzimy Światowy Dzień Fotografii. Z tej okazji, co powiedziałbyś początkującym i średnio zaawansowanym fotografom, którzy dopiero rozpoczynają lub rozwijają swoją pasję?

Tak jak wspomniałem wcześniej, drodzy fotografowie, otwórzcie swoje serca, by poczuć urok fotografii. Naśladowanie jest nieodłącznym elementem nauki fotografowania. Na początku nie przejmujcie się tym, czy korzystacie z cudzego kąta ujęcia lub techniki – ważne, byście w tym wszystkim mieli też swoje przemyślenia i rozwój. Nie spieszcie się, utrzymajcie spokojne nastawienie i stopniowo się doskonalcie.

Nie skupiaj się zbytnio na rzeczach wykraczających poza samo tworzenie, po prostu czerp z tego radość.

Copyright © 2024 BenQ Corporation. All Rights Reserved

TOP